Skip to main content


NEWSLETTER

PIEKŁO KOBIET oczami tatuatorek i tatuatorów

Polacy w nieco ponad 80 miastach w kraju i 20 na świecie wyszli na ulice. Przeciwstawiają się zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Wsparcie i solidarność okazują im również środowiska artystyczne, w tym tatuatorzy.

Czarny czwartek

W czwartek 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby, zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Decyzja wywołała skrajne emocje w społeczeństwie. Protesty objęły zasięgiem całą Polskę. Nawet w obliczu niebezpieczeństwa, jakie stanowi pandemia koronawirusa, tysiące obywateli zdecydowało się wyjść na ulice. Bardzo silną grupę stanowią wśród nich tatuatorki oraz tatuatorzy.












Sztuka w czasach posłuszeństwa politycznego

Podpisanie wyroku TK przez władze sprawi, że Polska będzie pierwszym, tak dużym krajem europejskim o tak rygorystycznych przepisach. Dotychczas podobne ograniczenia obowiązywały jedynie w Monako, Andorze i Liechtensteinine. Z kolei całkowity zakaz aborcji wprowadzono w Watykanie, San Marino i na Malcie. W pozostałych krajach Europy kobieta może przerwać ciążę do 12 tygodnia. Warto przy tym podkreślić, że pracownikom służby zdrowia niemalże we wszystkich państwach europejskich przysługuje prawo do odmowy przeprowadzenia aborcji z powodów religijnych lub moralnych. 

Nie wyobrażam sobie patrzeć bezczynnie jak odbierane są prawa moje i innych kobiet. Decyzja o aborcji należy tylko i wyłącznie do kobiety, a odmawianie jej, tym bardziej przy ciężkich, letalnych wadach płodu, narażanie zdrowia i życia kobiet, skazywanie ich na cierpienie i traumę jest okrucieństwem i jest nie do przyjęcia.

komentuje Nona Karnowska, tatuatorka ze studia “Kult Tattoo” w Krakowie.

Temat wzbudza gorące dyskusje w całym kraju. Nie od dziś wiadomo, że środowiska artystyczne chętnie zabierają głos w ważnych sprawach społecznych. Starają się być ponad podziałami. Twórcy używają w tym celu rozmaitych środków wyrazu. Wielu tatuatorów również zdecydowało się otwarcie skrytykować wyrok TK.

Od zawsze popierałam postulaty, dotyczące równouprawnienia społecznego. Uważam, że obrona praw osób uciskanych przez reżimowe rządy, powinna leżeć w naturze każdego, wolnego człowieka. Walka o prawa kobiet to absurd, który zaserwowała nam obecna władza. Te prawa są sprawą oczywistą. Pytanie brzmi: dlaczego musimy o nie walczyć w XXI wieku, mieszkając w kraju Unii Europejskiej?

mówi Agata Kacperczyk, właścicielka studia “White Rat Tattoo” w Warszawie.












W protestach, dotyczących obrony praw kobiet w Polsce uczestniczę od wielu lat. Wzory, które tworzę, od zawsze są zgodne z moimi przekonaniami. Przyznaję jednak, że w sytuacji globalnego kryzysu koronawirusowego, większość czasu poświęcam na ratowanie miejsc pracy w mojej firmie. Rządzący pozostawili nas z tym samych, czekając na agonię każdego mniejszego przedsiębiorstwa. Dodatkowo w tak trudnym okresie władze wypowiedziały wojnę przeciwko przysługującym nam prawom człowieka. Jako Polka, kobieta, siostra, córka, ciocia, przedsiębiorca, przedstawicielka moich współpracowników nie zgadzam się na terror, serwowany nam przez ówczesną władzę.

kontynuuje Agata

Poza wzorami tatuaży artyści zaprojektowali i udostępnili w sieci grafiki, jakie uczestnicy protestów mogą zamieszczać na transparentach. Niektóre kompozycje bazują na prostych motywach, nawiązujących do tatuażowej stylistyki. Inne w pełni ukazują artystyczny kunszt autorów oraz autorek. Tego typu prace śmiało można nazwać dziełami sztuki politycznej.

Sztuka zawsze jest świetną metodą wyrazu a silne emocje to doskonała inspiracja i siła napędowa dla twórczości. Jednak nie planuję przygotowywać dedykowanych flashy, ale jeśli ktoś będzie chciał u mnie wykonać tatuaż związany z tą tematyką zrobię dla niego projekt.

dodaje Nona Karnowska, autorka jednej z grafik.












Jesteśmy z wami!

Sytuacja w kraju, widziana oczami artystów doskonale odzwierciedla nastroje społeczne, panujące w naszym kraju. Stanowi także swoistą odpowiedź na skrajne przejawy ogólnonarodowego niezadowolenia z przyzwolenia na ingerencję w prawa kobiet. Tatuatorzy i tatuatorki udowadniają, że emocje, poglądy i przekonania można manifestować w sposób, który nie będzie aktem wandalizmu czy nienawiści.

Wszystkie jednogłośnie zjednoczyłyśmy się w strajku i czujemy ogromne wsparcie od prawie każdego mężczyzny w studiu. Nie obawiam się utraty klientów przez to, że głośno opowiedziałam się po stronie protestujących. Walczę o nasze prawa, o prawa moich klientek. Lubię rozmawiać z ludźmi podczas pracy, jestem z nimi szczera, znam ich historie a oni znając mnie na pewno nie są zaskoczeni widząc czerwoną błyskawicę przy moim nazwisku.

mówi Patrycja Pająk, tatuatorka ze studia “Kult Tattoo” w Krakowie

Wyrok TK oraz postępowanie rządzących naruszyły (i tak już kontrowersyjny i dość restrykcyjny) kompromis aborcyjny osiągnięty w 1997 roku. Można było przewidzieć do czego to doprowadzi. Za każdym razem, gdy tylko pojawiała się groźba zmiany przepisów, kobiety wychodziły na ulice. Pandemia koronawirusa miała być tym, co powstrzyma obywateli przed protestami; nie bez powodu kwestia aborcji trafiła do rozpatrzenia akurat teraz. Jak bardzo nie doceniono kobiet. Ich siły, jedności, niezależności, odwagi i determinacji.

Od lat, co kwartał dowiaduję się o nowych podwyżkach, nowych opłatach i kolejnych podatkach. Przymykałam na to oko, gdy działania rządu szkodziły mojej firmie; nie godzę się jednak na decyzje, bezpośrednio wpływające na moje życie prywatne oraz życie moich bliskich. Zaangażowanie się w ten temat już negatywnie wpłynęło na postrzeganie studia wśród garstki klientów. Jednocześnie pozytywny oddźwięk, z jakim w większości przypadków się spotykam, napawa mnie optymizmem że kiedyś zamieszkamy w lepszej Polsce.

komentuje Agata Kacperczyk, właścicielka studia “White Rat Tattoo”




Wolności oddać nie umiem!

Podobno nie ma nic gorszego, niż “wkurzona kobieta.” Niezależnie od tego czy jest ona matką, żoną, przedsiębiorcą, policjantką czy tatuatorką. Jednak to właśnie umiejętność niekonwencjonalnego wyrażenia swoich emocji i poglądów pomaga tej ostatniej, niezwykle silnej grupie w walce o wolność.

 

Zostaw komentarz