Skip to main content

„Enjoy Ink”: ciesz się swoim nowym, zadbanym tatuażem!

Półmetek wakacji już za nami..., to jednak wcale nie oznacza, że powinniśmy zapominać o właściwej ochronie i pielęgnacji naszych tatuaży! Wspólnie z marką „Enjoy Ink”, kolejnym partnerem naszego wakacyjnego plebiscytu „Tattoo Summer Time”, przyjrzymy się bliżej składom kosmetyków, przeznaczonych do gojenia tatuaży. W końcu to, co aplikujemy na naszą skórę ma wpływ nie tylko na jej kondycję…, ale również na nasze zdrowie! Dlatego warto postawić na naturalność, aby cieszyć się swoją nową, zadbaną dziarą przez długi czas!


Historia i misja marki „Enjoy Ink”

Marka „Enjoy Ink” wkroczyła na tatuażowy rynek na początku ubiegłego roku i…, niemal od razu zyskała grono zwolenników – zarówno wśród klientów salonów tatuażu, jak i samych artystów. Dlaczego osoby zainteresowanie dziaraniem, lub zajmujące się utrwalaniem barwnych wzorów zawodowo, tak często i chętnie sięgają po te kosmetyki? Cóż, misja firmy jest klarowna (a szczerość oraz transparentność w dzisiejszych czasach wysoko się ceni) i trudno się z nią nie zgodzić; o wytatuowaną skórę  trzeba dbać – nie tylko ze względów estetycznych, ale i zdrowotnych! 

Skład kosmetyków, dostępnych w ofercie „Enjoy Ink” został opracowany we współpracy z profesor Ireną Walecką – kierownik Kliniki Dermatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA, a także laureatką plebiscytu „Kobieta Medycyny 2019”. Takiej osobie nie można odmówić wiedzy oraz doświadczenia! W konsultacji z profesjonalistką właściciele marki opracowali unikatowy, innowacyjny i w 100% naturalną formułę. Stworzenie produktów godnych zaufania (i polecenia) zajęło całemu zespołowi niemal dwa lata jednak…, efekty tej wytężonej pracy nie poszły na marne!

Jednym z nadrzędnych celów marki „Enjoy Ink” jest również edukacja. Jako jedna z nielicznych, branżowych firm organizuje seminaria i szkolenia dla tatuatorów, poruszając skomplikowane tematy z zakresu: prawa w segmencie beauty, BHP oraz właściwej komunikacji z klientem. Grono prelegentów zasilają znani prawnicy, dermatolodzy oraz psycholodzy tacy jak wcześniej wspomniana profesor Irena Wałecka, czy specjalistka od prawa w tatuatorskim biznesie Anna Skuza. A gdyby tego było mało…, dochód z wybranych szkoleń trafia na konta placówek, potrzebujących wsparcia finansowego do dalszego rozwoju i funkcjonowania. Jedną z nich był Dom Dziecka w Szymonowie. Jak widać szerzenie wartościowej wiedzy nie wyklucza empatycznego podejścia oraz niesienia pomocy innym.


„Enjoy Ink” – krem After Care

Pierwszy produkt – krem After Care od „Enjoy Ink” można stosować tu zaraz po wykonaniu tatuażu. Kosmetyk hamuje rozwój procesów zapalnych, łagodzi podrażnienia i przyspiesza powrót skóry do fizjologicznej równowagi. Zmniejsza obrzęk oraz niweluje uporczywe uczucie swędzenia, które towarzyszy nam podczas gojenia świeżych tatuażu. Ponadto krem After Care został szczegółowo przebadany i przetestowany, więc bez obaw mogą stosować go osoby wrażliwe oraz ze skłonnościami do alergii. Opakowanie produktu również ułatwia bezpieczną aplikację – pompka typu airless zapobiega przenoszeniu się bakterii do wnętrza kosmetyku. Co jeszcze wyróżnia krem od „Enjoy Ink” na tle innych kosmetyków pielęgnacyjnych:

  • Nie zawiera parabenów, ani zamienników tych substancji takich jak Phenoxythanol czy kwas wersanowy, znany pod nazwą EDTA,
  • Nie zawiera Octanu Tokoferylu czy Carbomenu – rakotwórczych składników, będących pochodnymi ropy naftowej,
  • Jest w 100% naturalny i wegański,
  • Zawiera srebro, które ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne,
  • Można bez obaw stosować go na co dzień, nawet po wygojeniu tatuażu!

Enjoy Ink – żel antybakteryjny do przemywania tatuaży

Przestrzeganie zasad higieny po zakończonej sesji tatuażu jest kluczowe, aby podczas gojenia nie nabawiać się zakażenia, które mogłoby wpłynąć na nasze zdrowie oraz wygląd dziary. Część entuzjastów trwałego ozdabiania ciała zastanawia się, jaki produkt im w tym pomoże – dlatego, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom wymagających klientów – marka „Enjoy Ink” poszerzyła swoją ofertę o antybakteryjny żel do przemywania tatuażu! Podobnie jak krem After Care, żel został przetestowany pod kątem skuteczności i bezpieczeństwa, zatem nie zaszkodzi nawet najbardziej wymagającym skórom. Jego bogata w składniki aktywne formuła, opracowana wspólnie z wykwalifikowanymi dermatologami, przyspiesza gojenie, łagodzi obrzęki i w nieinwazyjny sposób oczyszcza oraz odświeża gojący się tatuaż:

  • Żel zawiera srebro, które ma właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne i przyspieszające gojenie ran,
  • W składnie żelu znajdziemy również łagodzący panthenol, który przyniesie ulgę obrzękniętej i podrażnionej po dziaraniu skórze,
  • Podobnie jak krem After Care, jest pozbawiony parabenów i innych rakotwórczych składników,
  • Formuła żelu jest 100% wegańska, nietestowana na zwierzętach.

Wybieraj świadomie!

Chociaż wakacje powoli zbliżają się ku końcowi, wysokie temperatury będą nam jeszcze towarzyszyć przez jakiś czas. Dlatego pamiętajmy o tym, aby świadomie wybierać kosmetyki, jakie nakładamy na swoją skórę – tym bardziej te, które mają bezpośredni kontakt ze świeżą dziarą!

Na sam koniec dzisiejszego poradnika dla entuzjastów sztuki trwałego ozdabiania ciała zadałam Magdalenie, właścicielce marki „Enjoy Ink” dwa pytania, dotyczące pielęgnacji tatuaży w okresie letnim.

M.W.: O czym bezwzględnie powinniśmy pamiętać, decydując się na tatuaż w sezonie letnim?

M.: Przed sesją nie powinniśmy się opalać; zresztą, ze świeżym tatuażem również bezwzględnie trzeba unikać słońca! To miejsce jest niezwykle wrażliwe, przez co wzrasta ryzyko pojawienia się stanu zapalnego – nawet do kilku tygodni po zrobieniu tatuażu. Warto używać do pielęgnacji skóry produktów ze srebrem – takich, jakie w ofercie ma „Enjoy Ink”. Srebro tworzy swoistą barierę, zabezpieczającą nas przed rozmaitymi bakteriami; zwłaszcza w okresie letnim, kiedy nasze ciało jest odsłonięte bardziej niż zwykle.

M.W.: Jak chronić swoje tatuaże podczas wakacyjnych upałów?

M.: Powinniśmy smarować się kremem chroniącym przed promieniowaniem słonecznym po każdej kąpieli. Nie istnieją bowiem filtry UV wodoodporne. Poza tym, powinniśmy czytać składy kosmetyków i nie używać tych produktów, które na liście substancji zawierają EDTA.


Przydatne linki

Zostaw komentarz